Na ulicy Krakowskiej 59-letni mężczyzna wysiadał z tramwaju. Kobieta jadąca obok autem nie zwróciła uwagi, że tramwaj zatrzymał się na przystanku i otworzył drzwi. Zasugerowała się zielonym światłem, które w tym właśnie momencie zaświeciło się na pasie dla samochodów. Ruszyła. Wjechała prosto w wysiadającego pasażera. Ten w stanie krytycznym trafił do szpitala, gdzie zmarł.
O takim samym, mylącym dla kierowców, działaniu świateł pisaliśmy niedawno w kontekście ulicy Sienkiewicza. Tam także zielone światło dla kierowców zapalało się dokładnie wtedy, gdy tramwaj zatrzymywał się na przystanku. Wielu kierowców odruchowo ruszało więc z miejsca. – Działanie sygnalizacji może nie być doskonałe – komentowali wtedy miejscy urzędnicy.
Do wypadku na Krakowskiej doszło w sierpniu tego roku. Teraz trójka miejskich radnych z klubu Naprawmy Przyszłość chce audytu wszystkich przystanków tramwajowych, na których pasażerowie wysiadają na jezdnię. – Z naszych obserwacji wynika, że podobnych przystanków, gdzie pasażerowie wysiadają na jezdnię i sygnalizacja świetlna może wysyłać sygnały sprzeczne z organizacją ruchu może być więcej – tłumaczą.


