czwartek, 9 lipca, 2026

Wrocław: Kulisy śmierci szesnastolatka. Nagranie z kamer rzuca nowe światło

Prokuratura ujawniła pierwsze informacji dotyczące tragicznej śmierci szesnastoletniego Adama z Wałbrzycha, który przed tygodniem utonął w Odrze w centrum Wrocławia. Śledczy dotarli do nagrań z monitoringu, na których widać jak chłopak sam wchodzi do rzeki. Nagranie nie obejmuje jednak samego momentu utonięcia. Nie wiadomo więc wciąż, w jakich okolicznościach doszło do śmierci dziecka.

Ta tragedia wstrząsnęła całym Wrocławiem. Szesnastoletni Adam, uczeń drugiej klasy liceum w Wałbrzychu, przyjechał do Wrocławia z czwórką kolegów. Był czwartek, ostatni dzień sierpnia. Mieli wspólnie spędzić czas w mieście, a późnym wieczorem wrócić do domu. W międzyczasie – jak mama dziecka opowiadała portalowi tuwroclaw – chłopiec spotkał na dworcu swoją dziewczynę i postanowił, że jednak przenocuje u niej, we Wrocławiu. Po spotkaniu wrócił do kolegów. Razem poszli do KFC przy Świdnickiej, potem – na Wyspę Słodową.

W pewnym momencie między nastolatkami doszło do sprzeczki. Adam odłączył się od reszty grupy. Późnym wieczorem został w centrum Wrocławia sam. Ktoś widział go w nocy pod Żabką na Kościuszki, potem telefon zalogował się w okolicach ulicy Kuźniczej. Nawigacja wskazywała, że chłopak idzie w stronę Odry i Wyspy Słodowej. Przed 2 w nocy telefon chłopca przestał działać. Ciało dziecka znaleziono cztery dni później. Zauważył je w wodzie pracownik elektrowni funkcjonującej na Odrze w sąsiedztwie gmachu głównego Uniwersytetu Wrocławskiego. Wezwany na miejsce lekarz wstępnie stwierdził, że przyczyną śmierci było utonięcie. Policja nie znalazła śladów wskazujących na to, by do zgonu dziecka przyczyniły się jakieś inne osoby. Przeprowadzona dwa dni później sekcja zwłok też nie przyniosła nowych informacji. Dopiero za kilka tygodni mają być znane wyniki badań toksykologicznych, które wykażą czy Adam mógł być pod wpływem alkoholu albo innych niebezpiecznych środków.

Śledztwo w sprawie śmierci dziecka prowadzi prokuratura.

– Na tę chwilę nic nie wskazuje, by ktokolwiek przyczynił się do śmierci 16-latka – powiedział cytowany przez “Super Express” Jakub Dłubacz, prokurator rejonowy dla Wrocławia – Starego Miasta. – Dysponujemy nagraniem z kamer z monitoringu, z którego wynika, że chłopak wszedł do wody sam, ale na jego podstawie nie dowiemy się, czy to, co wydarzyło się później, to był nieszczęśliwy wypadek, czy inne zdarzenie – dodał prokurator.