Litwin, który spowodował sobotnią tragedię na S8 pod Wrocławiem nie zasnął za kierownicą? Kierowca nie wie, jak doszło do wypadku. “Gdy zobaczył przed sobą samochody osobowe, było za późno na reakcję”. Zginęły cztery osoby.
Osiem lat więzienia grozi Linasowi J., 57-letniemu kierowcy z Litwy, który w sobotę spowodował potworny wypadek na trasie S8 pod Wrocławiem. Zginęły w nim cztery osoby.
Mężczyzna usłyszał zarzuty i został aresztowany na trzy miesiące. – Podejrzany jest o to, że naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym w ten sposób, że kierując pojazdem ciężarowym marki Mercedes Actros z naczepą PANAV, nie dostosował techniki jazdy i prędkości do warunków panujących na drodze oraz nie obserwował w należyty sposób przedpola jazdy, skutkiem czego uderzył w znajdujący się na tym samym pasie ruchu, poprzedzający go samochód osobowy marki Skoda, co następnie doprowadziło do uderzenia przez ten pojazd w poprzedzający go samochód osobowy marki Peugeot, a który to samochód następnie uderzył w tył poprzedzającego go samochodu ciężarowego marki Scania – opisuje Karolina Stocka – Mycek z Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu.
– Kierowca i pasażerowie skody doznali wielonarządowych obrażeń ciała prowadzących do ich zgonu, a pasażerka peugeot doznała obrażeń ciała w postaci stłuczenia biodra i głowy – opisuje prokurator.
Na miejscu zdarzenia w wyniku doznanych obrażeń zmarli kierowca i pasażer skody. Dwie kolejne pasażerki tego samochodu zmarły w szpitalu.
Początkowo informowano, że Litwin mógł zasnąć za kierownicą. Dziś prokuratura nie potwierdza tej informacji. – W trakcie przesłuchania w charakterze podejrzanego Linas J. przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu wskazując, że nie jest w stanie podać przyczyny swojego zachowania. Dodał, że gdy zobaczył przed swoim pojazdem inne samochody osobowe, było już za późno na reakcję – informuje prokuratura.


