Wrocławska policja szuka sprawcy zniszczenia samochodu, zaparkowanego w miejskiej strefie parkingowej przy ul. Grabiszyńskiej, tuż obok skrzyżowania z Kolejową. Ford focus należał do Ukrainki mieszkającej we Wrocławiu.
W nocy z niedzieli na poniedziałek ktoś sprayem wypisał na fordzie hasła “Na front”, ukradziono też ukraińskie tablice rejestracyjne samochodu.
Sprawę bada policja.
W obu przypadkach to przestępstwo. Za zniszczenie samochodu grozi od trzech miesięcy do pięciu lat więzienia. Tylko w sytuacji gdyby szkody były mniejsze niż 800 złotych, można mówić o wykroczeniu, karanym aresztem, grzywną lub ograniczeniem wolności. Sąd może też nakazać sprawcy zwrot kosztów naprawy pojazdu.
Także od trzech miesięcy do pięciu lat więzienia kodeks karny przewiduje za kradzież cudzych tablic rejestracyjnych. To jedyna możliwa kara. Sąd nie może zamiennie zastosować na przykład grzywny czy prac społecznych. Taką zmianę wprowadziła nowelizacja kodeksu karnego z 2023 roku. Wcześniej kradzież tablic była wykroczeniem, teraz jest już przestępstwem.
“Kto dokonuje zaboru tablicy rejestracyjnej pojazdu mechanicznego, umożliwiającej dopuszczenie tego pojazdu do ruchu na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej, albo w celu użycia za autentyczną tablicę rejestracyjną pojazdu mechanicznego podrabia lub przerabia,
podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5″art. 306c Kodeksu Karnego
Dla właściciela z auta z Ukrainy kradzież tablic to poważny problem, bo po nowe trzeba jechać na Ukrainę, wtórników nie można zamówić w Polsce.








