piątek, 21 czerwca, 2024

Właściciel nie chce już Maksa, bo ten… uciekł z domu

Wrocławskie schronisko dla zwierząt szuka nowego domu dla czteroletniego Maksa. Piesek uciekł z domu. Gdy odnalazł się właściciel, oznajmił że psa już nie chce, bo skoro uciekł raz, będzie uciekał już zawsze. – Nikogo do miłośni nie zmusimy – kwitują w schronisku.

– Ten uroczy kundelek został przywieziony wczoraj przez naszego kierowcę. Historia, jakich wiele – piesek znaleziony, błąkał się po ulicach. Szybko okazało się, że Maksiu ma chipa i właściciela, któremu zaginął jeszcze w styczniu. Sprawa miała być w naszym mniemaniu prosta – dzwonimy, opiekun się cieszy i przyjeżdża do nas po “zgubę”. Tak zwany happy end – opowiadają w schronisku przy Ślazowej we Wrocławiu. – Jakież było nasze zdziwienie, gdy właściciel, zamiast się cieszyć na informację o znalezieniu psa stwierdził, że Maksia… już nie chce. Dlaczego? Usłyszeliśmy, że skoro Maksiu uciekł raz, to będzie uciekał już zawsze.

Na nic zdały się nasze tłumaczenia – dyskusja nie przyniosła zamierzonych efektów, a poza tym dowiedzieliśmy się, że Maksiu całe swoje czteroletnie życie spędził w budzie, nie był nigdy wpuszczony do domu, nie był zabierany na spacery czy do weterynarza… Nikogo do miłości nie zmusimy, opiekun zrzekł się psa, a więc witamy Maksia na pokładzie schroniska – słyszymy.

– Tak sobie myślimy: może tak miało być, a przed tym cudnym kundelkiem jeszcze wszystko to, co najlepsze – zastanawiają się wolontariusze.