poniedziałek, 15 lipca, 2024

Adoptowana Zosia po jednym dniu wróciła do schroniska, bo… pchała się na łóżko

Nie jesteśmy sklepem zabawkowym – denerwują się we wrocławskim schronisku dla bezdomnych zwierząt. Dziś rano z nowego domu wróciła tutaj Zosia, suczka adoptowana zaledwie dzień wcześniej. Nowa właścicielka tłumaczyła, że oddaje ją, bo piesek… pcha się na łóżko, a w nocy jest niespokojna.

– Z osobą, która suczkę adoptowała rozmawialiśmy wcześniej sporo, a nawet poprosiliśmy, aby z ostateczną decyzją o jej zabraniu się jeszcze “przespała”. Niestety to nie pomogło – mówią w schronisku. – Chcieliśmy przypomnieć, że nie jesteśmy sklepem z zabawkami. Wydajemy do adopcji żywe, czujące istoty i domagamy się traktowania ich właśnie w ten sposób – podkreślają.

Wrocławianie już komentują tę sytuację na Facebooku. – Powinna być czarna lista osób, które oddały zwierzęta jak zabawki, ogólnodostępna, by żadne schronisko nigdy nie wydało im już jakiekolwiek zwierzaka – pisze jedna z kobiet. – Może następnym razem taki człowiek będzie się przesypiał dwa razy dłużej zanim skrzywdzi kolejne zwierzę. Albo zwyczajnie wstyd mu już nie pozwoli – komentuje ktoś inny.